haslo bloga - mimi number one

niedziela, 12 grudnia 2010

co nowego u waszej emogirl xd

Potrzebowałam tej przerwy. Zrozumiałam podczas niej, że czy kilku tysiącom osób podoba się kim jestem czy o mnie nie wiedzą, nadal jestem tą samą osobą, tą Mimi, zwariowaną, wrażliwą, strachliwą i wbrew pozorom odważną emogirl. Kilka osób wbiło mi do tej mojej głupiej dyńki, że to, iż traktujecie mnie inaczej (w tym wymagacie ode mnie czegoś na co ja, zwykła dziewczyna nie jestem w stanie sprostać, idealność) nie powinno mnie ranić. Powinnam to docenić, wiele osób się o to stara a ja to mam podane na talerzu. W końcu nie zdobyłam tego od tak, pracowałam na to, chociaż 70% to moja osobowość (hahaha, skromność XD).
Postanowiłam wam to wynagrodzić i bardziej się starać.
Z rana zmotywowałam się i abyście się do mnie bardziej przyzwyczaili nagrałam nowy film, pewnie się tego nie spodziewaliście (ja i moje chore pomysły), ale film o tym jak z zaspanej Mimi wychodzi emogirl ^^ Jednym słowem to jak spędzam poranek. I PO PROSTU NIE JESTEM ŻADNĄ GWIAZDĄ!
A i kochamy youtube i to jak *** jakość.
 

                                         KLIK


  Po tym jak już doszłam przez zasypane śniegiem ulice do szkoły uważając by przypadkiem nie poślizgnąć się na roztopionym śniegu wreszcie dotarłam do szkoły. Na pierwszą lekcje, matematykę spóźniłam się 10 minut, ale nauczycielka, przy okazji jedna z moich ulubionych, nie zrobiła mi o to pretensji.
Lekcje mijały jak zwykle w poniedziałek bardzo szybko.
Przed lekcją j.Polskiego zaczepiła mnie pani od Fizyki aby powiadomić mnie o tym, ze jestem zagrożona, niestety nie dawali jej dojść do słowa, pewnie debile, nie cierpię ich, tego, że zabierają mi kokardki, wrzeszczą "kochamy cie Mimi", a najbardziej tego, że mają z tego niezłą zabawę, a mi jest przykro. A co do Fizyki to już się wykułam na sprawdzian, na pewno będzie dobra ocena.
Na przedostatniej lekcji wyszłam sobie przespacerować się po szkolę. Spotkałam panią dyrektor i razem z nią dekorowałam choinkę w naszej szkole. Na kolory srebrno- chabrowe.
Ostatnia, lekcja, zajęcia artystyczne, dostałam na nich 4 oceny celujące, na koniec pan powiedział, że będziemy się uczyć montować i nagrywać filmy w cztero osobowych grupach.
-Ja chce kręcić.
-Nie, Mimi, ty będziesz aktorką.
-Cie chyba, ja? Nie umiem, boje się kamery.
-Tak, tak ty Mimi, boisz się... a kto z nas ma kilkanaście filmików na youtubie.
-Ale to co innego, bo ja w nich gadam o mojej fryzurze, o moim makijażu, o tym jak ja farbuje włosy, o moich listach...
-No to nakręcimy film o tobie Mimi.
*facepalm*
Moje koleżanki mają ewidentny talent do rozbrajania mnie swoimi pomysłami.
A tak propo mikołajek, dostałam półki na ścianę, czekoladowe batoniki, orzechy w czekoladzie i mandarynki. A rodzicom kupiłam rafaello.


 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz